Uwaga!

sobota, 24 grudnia 2016

Od Gregory'ego Cd Ginie

- Myślałaś kiedyś o swoich zaręczynach?- Zapytałem po chwili gdy zostaliśmy sami.
- Tak.
- Jak by wyglądały?- Zapytałem po kilku sekundach.
- Nigdy dokładnie nie planowałam jednak chciałabym żeby ten jedyny oświadczył mi się w teatrze.- Powiedziała i przytuliła się do mnie.
- Tak w ogóle to dużo osób będzie u Ciebie na wigilii?- Zapytała po dłuższej chwili.
- Nie wiem. Muszę policzyć. Moi dziadkowie to cztery, rodzice sześć, wujowie i ciotki to już szesnaście, kuzyni to już czterdzieści sześć, moje rodzeństwo i ich partnerzy to pięćdziesiąt siedem, ty i twoja rodzina to sześćdziesiąt cztery plus dzieciaki to sześćdziesiąt osiem. Nie wiem jak będzie z Golanem i resztą.- Stwierdziłem.
- Zdawało mi się że masz sześciu wujów.- Powiedziała po chwili Ginie.
- Tak jednak wujek Romeo i mój ojciec pokłócili się kilka lat temu i od tego czasu wujek nie przyjeżdża a raczej nikt go nie zaprasza. Ciocia Juliette ani ich piątka dzieci nie mają nic do gadania.
- Może ty go zaproś?
- Właśnie tak chciałem zrobić.- Stwierdziłem i pocałowałem ją.
< Ginie?>

niedziela, 18 grudnia 2016

Od Ginie Cd Gregory

- Jasne.- Stwierdziłam z uśmiechem. Marie aż podskoczyła na krześle z radości.
- Tylko bez żadnych numerów.- Powiedział Gregory.
- Jasne tato.- Powiedziała za siostrę Rose. Gregory uśmiechnął się i pokiwał głową. Po kolacji Gregory po raz kolejny zabrał głos.
- Jak codziennie teraz ogłoszenia. W przyszłym tygodniu będziemy wystawiać musical. Edward oczywiście występuje a co do reszty...- Urwał na chwilę i rozejrzał się dookoła.
- Wszyscy byli na tyle grzeczni, że będziecie mogli wnieść trochę życia za kulisy. - Powiedział Gregory co spowodowało niepochamowany wybuch radości wśród młodszych dzieci. Rosa i Marie skoczyły mu w ramiona i przytuliły się do niego. Był to naprawdę piękny widok. Dopiero teraz zauważyłam że za miesiąc są Święta.
- Ginie co masz zamiar robić w święta?- Zapytał Gregory kiedy wreszcie dziewczynki go puściły.
- Będę przygotowywać Wigilie dla rodziny.- Powiedziałam i uśmiechnęłam się.
- Może wpadniecie do mnie. W tym roku ja mam zaszczyt przygotować kolacje Wigilijną.- Powiedział uśmiechając się.
- Jasne ale pomagam w gotowaniu.- Stwierdziłam z uśmiechem.
- Oczywiście.- Odparł i podszedł do mnie po czym cmoknął mnie w policzek.
<Gregory?>