Uwaga!

niedziela, 20 listopada 2016

Od Ginie Cd Gregory

- Tak wszystko jest ok.- Powiedziałam z uśmiechem. Jeszcze rano nie pomyślałabym, że wieczorem będę się uśmiechać. Życie bywa pokręcone.- Pozmywam sam.- Powiedział i uśmiechnął się. Kiwnęłam głową uśmiechając się. Byłam mu bardzo wdzięczna za to co dzisiaj zrobił. Poszłam do pokoju gdzie zazwyczaj spałam nocując u Gregory'ego. Otworzyłam szafkę i zobaczyłam w niej album. Na okładce było zdjęcie moje i Gregory'ego. Zdziwiło mnie to jednak postanowiłam zobaczyć co się w tej książce znajduje. Otworzyłam ją na pierwszej stronie i zobaczyłam dedykacje: "Żeby takich sytuacji było więcej. Golan" Podobnie jak zdjęcie na okładce wcześniej tak również i ona mnie zdziwiła. Szybko przekartkowałam album. W większości przypadków zdjęcia przedstawiały mnie i Gregory'ego ale też nie wszystkie. Byłam ciekawa czy mężczyzna pamiętał momenty w których zostały zrobione. Odłożyłam album na łóżko i poszłam wziąć prysznic. Kilkanaście minut potem byłam już z powrotem w pokoju. Otworzyłam album na pierwszej stronie i uśmiechnęłam się mimowolnie. Postanowiłam pokazać Gregory'emu co znalazłam w jego szafie. Wyszłam z pokoju i skierowałam kroki w stronę pokoju mężczyzny. Zapukałam cicho.
- Proszę.- Usłyszałam po chwili. Weszłam do pokoju i zobaczyłam, że Gregory leży już w łóżku i czyta sobie książkę. Odłożył książkę i wtedy dostrzegłam jego nagi tors.
- Gregory patrz co znalazłam.- Powiedziałam pokazując album. Mężczyzna uśmiechnął się.
- No chodź tu. Pooglądamy w jakich to zabawnych sytuacjach Golan nas przyłapał.- Powiedział przesuwając się na brzeg łóżka. Podeszłam do niego i usiadłam obok. Przekładaliśmy kartki jedna za drugą z każdą coraz bardziej śmiejąc się.
- Ciekawa jestem jak Golanowi udaje się łapać nas w takich sytuacjach jak ta.- Powiedziałam pokazując na jedno ze zdjęć. Gregory leżał na ziemi a ja na nim. W moim albumie było podobne jednak na tym zdjęciu nasze usta stykały się w pocałunku. Odwróciłam się w stronę mężczyzny i spojrzałam w jego oczy.
<Gregory?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz